poniedziałek, 16 października 2017

Dobra zabawa to podstawa!!!

Na sobotniej zbiórce ponownie gościliśmy naszych wspaniałych gości. Jak tym razem się bawiliśmy? Zostało przed nami postawione trudne zadanie. Musieliśmy odnaleźć 5 fragmentów przysięgi. Dlatego udaliśmy się na krótką grę terenową.  Na jednym punkcie przywitała nas Basia. Jak wiadomo lubi się ona świetnie bawić, dlatego zaprosiła nas do wspólnej zabawy. Musieliśmy odegrać u niej różne scenki.



Na kolejnym punkcie odnaleźliśmy wiadomość od Antosia. Antoś uwielbia pisać wiersze i właśnie z tą dziedziną było związane kolejne zadanie. Dostaliśmy wiersz Jan Brzechwy "Na straganie", który zawierał luki. Musieliśmy wstawić odpowiednie nazwy warzyw tak, aby dzieło brzmiało jak oryginał. Następnie spotkaliśmy Tosię, która uwielbia czytać i jest bardzo mądra. Naszym zadaniem trzeba było dopasować nazwy warzyw do odpowiedniego języka obcego. Nie było to proste zadanie. 
Na przedostatnim punkcie spotkaliśmy Czesia i Grzesia, którzy przygotowali dla nas mały tor sprawnościowy. Na koniec musieliśmy pozbyć się kilku zarazków.
Świeżaki tak jak i my uwielbiają bańki, dlatego na ostatnim punkcie próbowaliśmy wykonać własny płyn oraz narzędzie do puszczania baniek. 






Kiedy zebraliśmy wszystkie fragmenty przysięgi, rozpoczęło się grupowe rozszyfrowanie. Po cichu napiszę, że KOALOM poszło lepiej niż Orłom ;)




Jedni rozszyfrowywali inni pozowali :D





Gdy udało się nam w końcu rozszyfrować wiadomości, złożyliśmy przysięgę naszym gościom, że będziemy się zdrowo odżywiać oraz ćwiczyć 7 razy w tygodniu.Niestety Tosia, Basia, Grześ i Czesio musieli powrócić w swoje rodzinne strony. Jednak zanim to nastąpiło udało nam się zrobić pożegnalna focię.


poniedziałek, 9 października 2017

Świżaki są wśród nas

Na ostatniej zbiórce gościliśmy BARDZO sławne osobistości. Każdy chce je mieć u siebie w domu. Aby je zdobyć trzeba się nieźle natrudzić. Czy już wiecie kto nas odwiedził?
Basia, Tosia, Czesio i Grzesio - to o nich mowa.
 Na początku stworzyliśmy plakietki z warzywnymi i owocnymi przedrostkami.

 

Wiadomo, że Świeżaki przepadają za każdą aktywnością fizyczną, dlatego po części plastycznej wyszliśmy na dwór. Tam przy muzyce rozgrzaliśmy nasze mięśnie oraz zatańczyliśmy przez wszystkich lubianą belgijkę :)


Następnie udaliśmy się do naszego sekretnego miejsca, aby sprawdzić naszą wiedzę dotyczącą zdrowego odżywiania. Niektóre pytania okazały się bardzo proste inne wręcz przeciwnie. Najważniejsze, że świetnie się bawiliśmy :D

 Gdzie jest ten numer 75 hmmm?
 
 
Tu Tosi i tu Tosia

 
Nie mogłeś dotrzeć na ostatnią zbiórkę? To nic straconego. Zapraszamy 14.10.2017 na godz.10 
do naszej harcówki. Czeka nas kolejne spotkanie z Tosią, Basią, Czesiem i Grzesiem. Jak tym razem będziemy mogli im pomóc? Przyjdź i przekonaj się sam. Odmówisz Tosi i Michasiowi?

niedziela, 1 października 2017

"Brać się do roboty"

Za nami jesienne porządki terenowe. Pogoda nam dopisała. 
Słoneczko świeciło, więc i chęć do roboty była  :) Co robiliśmy? Podzieliliśmy się na trzy zespoły. Pierwsza ekipa naprawiała płotek przy naszej już 5- letniej brzózce




Jak widać robota paliła im się w rękach. Chcecie zobaczyć efekt ich pracy? Oto on:





 Widać różnicę, prawda?




Kolejna ekipa zajęła się cięciem drewna, które przyda nam się w zimowe poranki. Patrząc na zdjęcia można stwierdzić, że taka praca daje dużo radości.


Praca zespołowa to podstawa!





Ostatnia ekipa zajęła się sprzątaniem harcówki. Okazało się, że mieliśmy jednego lokatora na gapę. Trudne zadanie, ale dziewczyny dały radę. Uśmiech nie schodził im z buzi :)


Wykonaliśmy kawał dobrej roboty przy tym dobrze się bawiąc.

Dziewczęta z naszej drużyny pamiętały, że 30.09 jest ważnym świętem.
Oczywiście, że chodzi o Dzień Chłopaka. Dlatego nasi Mężczyźni dostali skromny, aczkolwiek bardzo potrzebny podarunek. Jak widać na poniższym zdjęciu, nawet uronili łezkę ze wzruszenia





sobota, 30 września 2017

XVII RAJD AK

W zeszły weekend wybraliśmy się na XVII Rajd Szlakami Walk Grupy Kampinos AK. Podzieliliśmy się na dwa patrole. Jak było? Odpowiedź jest prosta. FANTASTYCZNIE. Co robiliśmy? W piątek przeszliśmy krótką grę terenową, która doprowadziła nas do naszego miejsca noclegu. Niektórzy troszkę się zgubili, ale ciiii. Na trasie musieliśmy zmierzyć się m.in. z historią Bitwy pod Jaktorowem. Rozpalanie krzesiwem okazało się ciężkim orzechem do zgryzienia. Natomiast tor przeszkód wyszedł nam perfekcyjnie. W piątek czekał nas jeszcze kominek zapoznawczy. 

W sobotę po pobudce udaliśmy się na zajęcia. Nasz grupa miała przygotować plakaty, dzięki którym mieszkańcy poczuliby ducha walki. Po zajęciach wyruszyliśmy na trasę dzienną. Od pierwszego punktu nie było łatwo.


Nawleczenie nitki na igłę nie jest prostą sprawą. Ale Lila poradziła sobie znakomicie. Nawet nie przyszyła nogi do spodni Oliwce.


Podchodzenie, pierwsza pomoc, sprawdzian z wiedzy historycznej, tor przeszkód, robienie stempli  - to tylko niektóre zadania z którymi musieliśmy się zmierzyć.

Po trasie spotkaliśmy naszych.


Czekała nas również przeprawa przez rzekę.


Nie każdy wyszedł z tej walki czysty...



Rajd Szlakami Walk Grupy Kampinos AK to nie tylko upamiętnienie wydarzeń z 1944. To także podziękowanie za wspaniałą służbę partyzantom. Na jednym z punktów mieliśmy okazję przygotować kartki z podziękowaniami.


Na punkcie żywieniowym nasze dwa patrole się spotkały. W sumie nic dziwnego, w końcu to jedzenie :D

Podczas tego krótkiego spotkania nastąpiło przejęcie aparatu i pojawiło się kilka fociszy.













Widzieliście kiedyś wspaniały kwiat kukurydzy? Nie?
Na rajdzie harcerskim takie rzeczy to normalka :D


Po powrocie do naszej bazy chwilkę odpoczęliśmy. Potem się udaliśmy na ognisko a następnie na grę nocną. W niedzielę rano pojechaliśmy na cmentarz na Budach Zosinych, gdzie odbyły się oficjalne uroczystości 73 roczncy Bitwy pod Jaktorowem

Po Mszy Świętej odbył się apel podsumowujący XVII Rajd AK. Zostały wygłoszone podziękowania oraz nastąpiło ogłoszenie wyników. Jak uplasowała się 10 DH z Kuklówki?
 Zajęliśmy II miejsce :D Nie zwalniamy tempa :)


wtorek, 19 września 2017

Nowy Rok Harcerski

Przez ostatnie dwa tygodnie sporo się działo.Dlatego oficjalne rozpoczęcie roku harcerskiego trochę nam przesunęło w czasie. Pewna myśl mówi: "Co się odwlecze to nie uciecze", w naszym przypadku sprawdziła się w 100%. Co robiliśmy?
Zaczęliśmy od apelu, którego nie mogło zabraknąć. Następnie rozpaliliśmy ognisko.


Przy nim każdy z nas na swojej karteczce napisał, co chce osiągnąć w nowym roku harcerskim. Czy to wszystko się spełni? Mam nadzieję, że tak :)

Nie zabrakło również wspomnień z naszego pierwszego drużynowego obozu wakacyjnego. Po raz pierwszy zostały wyjęte karteczki ze słoika wspomnień oraz przejrzana kronika.

Dzięki naszemu drużynowemu grajkowi pośpiewaliśmy trochę. Nauczyliśmy się także nowej piosenki.


Na koniec zajęliśmy się sprawami związanymi z rajdem AK. Informacje gdzie i o której się spotykamy, znajdziecie obok. Przypominam o zdjęciach legitymacyjnych oraz opaskach biało - czerwonych, które musicie zabrać. Na start rajdu przyjeżdżacie już w strojach partyzanckich. Osoby, które nie biorą udziału w rajdzie serdecznie zapraszamy na Mszę Świętą, która odbędzie się 24.09 
o godz. 12:00 na cmentarzu w Budach Zosinych.

To nie koniec. Dzisiaj obchodzi swoje urodziny Piotruś . Życzymy dalszego rozwoju na ścieżce harcerskiej oraz niegasnącego uśmiechu na twarzy. STO LAT!!!



PS. Za wszystkie zdjęcia odpowiedzialna była Agatka :)

czwartek, 14 września 2017

Grill u Ryby i Gosi

Z lekką obsuwą, ale już jest krótka relacja z naszej ostatniej, nietypowej, sobotniej zbiórki. Kto nie był niech żałuje. Nie będę się rozpisywała. Zdjęcia wszystko pokażą :D 

Na to wspaniałe spotkanie zaprosiła nas para przedstawiona poniżej


Jedzonko było pierwsza klasa. A jakie różności. Kiełbaska, kaszaneczka, sałateczka, cisateczko...





.... jednak to po warzywnych szaszłykach talerze pozostawały puste.


Jedno z ciast również było mocno rozchwytywane


 Harcerz nie marnuje, harcerz wykorzystuje. Niejedna osoba mogłaby pozazdrościć takiej fryzury




 Maciek już przejmuje pewne gesty po Rybie :P



Jaka była? Taaaka  była...

 
 
Selfiaczek z dziubkiem też musiał być 

 
 Inni też pozazdrościli Szymkowi. Każdy chciał mieć zdjęcie.





 
Kiedy trzeba było się zbierać, niektórzy mieli pewne obawy :(


Nam się bardzo podobało. Fantastycznie się bawiliśmy. Pozostaje jedno pytanie:
Ryba, kiedy kolejny grill?