sobota, 20 sierpnia 2016

GAJ 2016

Każdy odespał po wyczerpującym obozie w Gaju, więc czas na krótkie streszczenie tego co robiliśmy w przeciągu tych dwóch wspaniałych tygodni. Nie wiadomo od czego zacząć - tyle się działo! Gdy wyszliśmy z autokarów, poczuliśmy się jak w zaczarowanej krainie - było tutaj tak przepięknie. 
Jednak czas na zachwyty dobiegł końca ponieważ musieliśmy brać się do roboty. Czekało na nas rozwijanie zeriby, budowanie wartowni, tablicy ogłoszeń. Gdy skończyliśmy parce budowlane, rozpoczęliśmy nasze typowe życie obozowe. Na początku wyruszyliśmy na poznanie miejscowości i okolic. Większa część drużyny udała się do Biskupca.



Kolejne dni mijały nam na nauce ustawiania i rozpalania ognisk, odpowiedniego umundurowania, malowania koszulek darami lasu. Przygotowaliśmy również przedstawienie dla zuchów. Publiczność mogła oglądać w dwóch wydaniach losy Czerwonego Kapturka oraz historię księcia Ferdka i jego ojca.
Po raz pierwszy na obozie został zorganizowany Dzień Rodzica, podczas którego rodzice mogli poczuć się przez chwilę jak zwykli obozowicze. Przed południem pokazaliśmy im kilka gier harcerskich tj. sztandary. Warto zaznaczyć, ze rodzice wygrali z harcerzami i zuszkami! Po południu ruszyli na grę terenową. Poznali na niej kilka szyfrów, przeszli krótką obsługę busol oraz musieli pokazać swoją kreatywność układając piosenkę. Jednak i ten dzień szybko się skończył. Podczas kolejnych dni budowaliśmy chatki, wyruszyliśmy na wędrówkę i uwaga.... przeszliśmy ponad 25 km :D
Odbyły się również Śluby Obozowe, na których dziesiątkę reprezentowała jedna para, ale nie ujawnię tożsamości tych osób, bo źle mogłoby się to dla mnie skończyć :P (a ja tylko dodam, że zaślubinom asystowała cała drużyna! - Ryba). W środę pojechaliśmy do Torunia. Tam zwiedziliśmy ruiny zamku, odwiedziliśmy Dom Legend - słowa "przodku" i "zadku" długo pozostaną w naszej pamięci. Odwiedziliśmy również dom Mikołaja Kopernika oraz wyruszyliśmy  w rejs po Wiśle. A zapomniałabym! Byliśmy jeszcze w Piernikarni Mistrza Bogumiła, gdzie robiliśmy własne pierniczki.
W piątek odbył się Festiwal Piosenki Obozowej, na którym zastęp naszych dziewczyn w składzie: Wiktoria, Patrycja, Agata, Paulina i Gabi zajął pierwsze miejsce w kategorii zastęp. Gratulujemy! Po festiwalu odbyła się dyskoteka, na której 'dziesiątka' szalała do upadłego. Kolejny dzień przyniósł Obieg Terenu Marszem, na którym uczestnicy musieli się zmierzyć z szybkim rozpalaniem ogniska, cyrklem, torem przeszkód i dosyć ciekawą symulacją.


Szybko minął czas, nie zdążyliśmy się obejrzeć, a  trzeba było zwijać podobóz. Myślę jednak, że te wszystkie ogniska, wspólne spędzone chwile czy nawet ścieżka strachu na długo pozostaną w naszej pamięci. Te dwa tygodnie były wspaniałą przygodą, ale najważniejsze jest to, że mogliśmy ją przeżyć razem.

uwaga! To nie wszystko, ponieważ musimy się jeszcze czymś pochwalić. W klasyfikacji ogólnej dwa zastępy z naszej drużyny zajęły miejsca na podium, a trzeci prawie. Mianowicie 1 m-ce zajęły dziewczyny starsze, a 3 m-ce chłopcy.

Ten obóz będzie również niezapomniany dla niektórych osób, ponieważ Wiki, Kondziu i Piotruś otrzymali barwy drużyny, natomiast Lila i Oliwia złożyły Przyrzeczenie Harcerskie. GRATULUJEMY!!!


piątek, 5 sierpnia 2016

Na obozie w Gaju....

... trochę się dzieje. Mocna ekipa z Dziesiątki harcuje nad jeziorem Dębno. Nie brakuje też ważnych wydarzeń - barwy drużyny otrzymali Konrad i Wiki. Gratulujemy!











sobota, 25 czerwca 2016

ZBIÓRKA NA PODSUMOWANIE ROKU

Zbiórka z podsumowaniem ostatniego roku, ze zdjęciami i filmami z życia drużyny odbędzie się w poniedziałek 27. czerwca o godzinie 20:00 w harcówce. Przewidywany czas trwania 1,5 godziny.

UWAGA: 30. czerwca o godzinie 18:00 w Szkole Podstawowej w Jaktorowie odbędzie się spotkanie organizacyjne ws HAL Gaj 2016. Spotkanie będzie prowadził dh Ryba jako tegoroczny komendant HAL.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Zobowiązanie Dominiki

Z przyjemnością informuję, że Dominika złożyła w 12. czerwca niedzielę o świcie zobowiązanie instruktorskie. Cała akcja miała miejsce w czasie wyjazdu instruktorów na bazę obozową do Gaju, więc przy okazji możecie zobaczyć, jak wygląda o świcie jezioro, nad którym będziemy obozować w tym roku.











A antykwara na kolejny tysiąc odsłon to ja muszę znaleźć dopiero...
Ryba

czwartek, 2 czerwca 2016

Niezwykłe spotkanie

Zgadnijcie z kim w ostatni wtorek miały okazję zobaczyć się Żabcia i Dominika...



Spotkanie miało miejsce 31/05/2016r. w świetlicy KRAJ w harcówce w Jaktorowie.
Więcej o gościu KRAJu tutaj.

wtorek, 31 maja 2016

SPŁYW - CO TO BYŁY ZA PRZYGODY...

2 dni, 25 km, 30 zmęczonych, ale usatysfakcjonowanych uczestników. O spływach kajakowych można dużo mówić, ale warto podkreślić, ze z każdym wiąże się wspaniała zabawa

Wyruszyliśmy z Kamionu, dobrani w dwójkach zmagaliśmy się z rzeką Rawką. Początki nie były wcale takie trudne, dopiero później zaczęły się schody. Jednak pogoda pomagał nam w przezwyciężeniu ich wszystkich. Chłód wody wzmagał w nas chęć do dalszego wiosłowania.

A co robiliśmy na postojach? Oczywiście trzeba było oczyścić dalszej podróży. Schładzane się wodzie też było bardzo pożądane. Niektórzy mogą powiedzieć o tym więcej :D Jednak "10" nie byłaby 10 Drużyną Harcerską gdyby się nie bawiła. I tak na jednym postoju bawiliśmy się w 
grę "ŚLIMAK" - w wodzie było to zadanie ciut utrudnione, ale my nie damy rady?

Po dotarciu na bazę rozłożyliśmy sobie namioty i mogliśmy odpocząć. Czas jednak spełniliśmy bardzo aktywnie:  pograliśmy w siatkówkę oraz w plecki po ciemku. Ktoś wam mówił, że się nie da? My wam powiemy, ze się da :D 
Następny dzień: odcinek był nieco trudniejszy. Napotkaliśmy więcej przeszkód, kajaki musieliśmy przenosić, ale to nas nie zniechęciło. Niektórzy bardzo się poświęcali przez co ciutkę się zmoczyli.


Jednak do celu dotarliśmy, a to najważniejsze. W tym miejscu chciałabym bardzo podziękować 
dh Sławkowi i Lampartowi za zorganizowanie i zaproszenie nas na taki wspaniały spływ. Dzięki Wam mogliśmy aktywnie spędzić czas na świeżym powietrzu, a nie przed komputerem. Chcę jeszcze podziękować tacie Seby za przepyszne śniadanie, którym nas uraczył w sobotni poranek - jajecznica była wyśmienita. Mamy nadzieję, ze za rok może w większym składzie znowu wyruszymy na nasze voyage :D


A wspomnienia te spisała Żabcia