wtorek, 31 lipca 2018

74. rocznica Powstania Warszawskiego

1. sierpnia już jutro. Zatrzymajmy się na chwilę o godzinie 17:00 i oddajmy hołd tym, którzy walczyli o Wolną Polskę.

Materiał MPW

poniedziałek, 30 lipca 2018

HAL - wyjazd

Wyjazd na HAL - 19. sierpnia 2018r., godzina 7:25 z dworca PKP w Żyrardowie. Zbiórka o godzinie 7:00 w hali kas.
Proszę pamiętać o zabraniu ważnych legitymacji szkolnych.

Podróż pociągiem do Biskupca Pomorskiego (z przesiadką w Iławie) będzie trwała około 4,5 h. Z Biskupca na bazę w Gaju pozostaje spacer około 40 minut, akurat na obiad :)

Powrót z obozu - 26. sierpnia około 21:15 do Żyrardowa na stację PKP. 
R.

czwartek, 12 lipca 2018

HAL - komunikat

Proszę o zwrot zaległych kart kwalifikacyjnych do druhny Żabci (pwd. Eweliny Grenda).


Składając kartę proszę także dokonać wpłaty za obóz na konto podane w 'Warunkach uczestnictwa' (załącznik do karty kwalifikacyjnej). Koszt obozu wynosi 450 złotych. W tytule przelewu proszę wpisać HAL 10 DH w Gaju oraz imię i nazwisko uczestnika.

W razie pytań proszę o kontakt - dane w zakładce HAL.

Dla osób chętnych na wysłanie dziecka z harcerzami - dysponujemy wolnymi miejscami na wyjazd. Ze względu na zainteresowanie obniżyliśmy dolną granicę uczestnictwa do 9 lat.
R. 

czwartek, 5 lipca 2018

"Przyjdzie rozstań czas..."

Już od kilku dni możemy się cieszyć słonecznymi wakacjami. Jednak na chwilę powróćmy do dwóch ostatnich zbiórek.

 Piotruś na straży swojej zupy
23.06 spotkaliśmy się, aby wspólnie pogotować na świeżym powietrzu. Na początku zabraliśmy się za przygotowanie kuchni polowych. Szybkie zebranie patyków, zdobycie kory brzozy i można było odpalać. Kiedy nasze paleniska były już gotowe, podeszliśmy do karimaty, na której zostały rozłożone produkty żywnościowe.  Nie mieliśmy żadnej wizji, dlatego dobieraliśmy produkty przypadkowo - "Poźniej będziemy się martwić" - tak mówiliśmy. Następnie w dwóch grupach próbowaliśmy ugotować coś zjadliwego. Powiem szczerze, że wyszło to nam w 100%. Jedna ekipa przygotowała zupę warzywną, w której główną rolę grał makaron z dobrze znanych zupek chińskich. Natomiast druga grupa przygotowała risotto z warzywami.  Na tej zbiórce również świętowaliśmy urodziny Lili i osiemnastkę Pauliny. Krótko mówiąc było smacznie, zdrowo i uroczyście.

Nasze wspaniałe potrawy 
 
Ostatnia zbiórka odbyła się w piątek 29 czerwca. Spotkaliśmy się na polance u cioci Szymka, żeby uroczyście zakończyć ciężki, aczkolwiek owocny rok harcerski 2017/2018. Zaczęliśmy od znoszenia drewna. Szymon jako odpowiedzialny człowiek, podjął się zadania ustawienia ogniska. 
Jego inwencja twórcza przekroczyła wszelkie granice :P Kiedy wszystko było gotowe rozpaliliśmy ognisko.


 
Podczas naszego spotkania podsumowaliśmy sobie tegoroczny rok harcerski. Porozmawialiśmy o działaniach, które nam się podobały i chcielibyśmy je powtórzyć. Pamiętacie karteczki z naszymi celami, które pisaliśmy na początku roku? Właśnie na tym ognisku je odczytaliśmy. Jak się okazało nie wszystko udało nam się zrealizować, jednak nie martwiliśmy się tym bardzo. Dlaczego? Człowiek nie jest robotem, nie udaje mu się zrobić wszystko w 100%. Możemy błądzić, możemy upadać, ale ważne jest to, żeby się nie poddawać i cały czas dążyć do ustawionego sobie celu. Na ognisku nie zabrakło również zabaw i śpiewu. Odwiedzili nas również Gosia z Rybą. 
Nasze spotkanie zakończyliśmy apelem, na którym Zuza złożyła funkcję. Jeszcze raz bardzo jej dziękujemy za próby nauczenia nas nowych piosenek, organizowanie wspaniałych zbiórek, poświęcony nam czas. 

Ktoś się chyba nie wyspał :P

Przed nami dwa miesiące wolnego. Pamiętajcie, aby uważać na siebie. Zdrowego rozsądku nie pozostawiać nigdy w domu. Odpocznijcie i cieszcie się każda chwilą :)

czwartek, 28 czerwca 2018

Ostatnia zbiórka

Przed nami ostatnia zbiórka w tym roku harcerskim. Spotykamy się już jutro (29.06) o godzinie 18:00. Gdzie? Poniższe zdjęcie pozwoli Wam trafić na miejsce spotkania. 


Przypominam, że zabieramy mundury, karimaty, suchy prowiant oraz  kiełbaski na ognisko.

piątek, 22 czerwca 2018

Indianie atakują!!!

Na ostatniej zbiórce przenieśliśmy się za ocean do Ameryki Środkowej. Tam wczuliśmy się w klimat rodzimych mieszkańców. Mowa tu o Indianach. Na początku podzieliliśmy się na dwa plemienia. Naszym zadaniem było wybrać nazwę oraz barwy plemienne. Jedna ekipa zdecydowała się na nazwę: Tępe Strzały, druga nie chciała być gorsza i wybrali: 
Tępe Dzidy.  


Każde plemię musiało wybrać wodza oraz zrobić wspaniałe pióropusze. Myślę, ze prawdziwi Indianie nie powstydziliby się takich wspaniałych nakryć głowy. Gdy już byliśmy pięknie wystrojeni, wyruszyliśmy do naszej osady,aby zbudować szałasy, które miały nas chronić przed deszczem. Robota zapowiadała się na ciężką pracę, ale wspólnymi siłami szybko każde plemię się uporało z zadaniem. Schronienia powstały w mgnienie oka. Powierzchnia użytkowa została tak wyliczona matematycznie, że wszyscy z plemienia mogli przebywać w domku w jednym momencie. Tępe Dzidy nawet zamocowały w swojej budowli drzwi z desek najwyższej jakości. Po wykonaniu tego ciężkiego zadania musieliśmy stworzyć taniec deszczu, który przywołałby burzowe chmury i nawilżyłby spragnioną glebę. Można powiedzieć,że udało nam się wpłynąć a warunki atmosferyczne, ponieważ trzy dni później zaczął padać deszcz. Jednak co złego to nie my, to sprawka Indian :)