niedziela, 17 marca 2019

HAL 2019

Koszt wyjazdu na tegoroczną akcję letnią 10 DH Kuklówka wynosi 550 złotych. Przypominam, że nasz drużynowy obóz będzie trwał od 19. do 28. lipca i odbędzie się na stanicy w Janowie na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej. Od najbliższej zbiórki wydawane będą kartki z informacjami o obozie, na początku kwietnia pojawią się karty kwalifikacyjne.

Więcej w zakładce HAL.
R.

Muzeum Lniarstwa zdobyte!

Zgodnie z planem i zapowiedziami, w minioną sobotę (16.03) odwiedziliśmy żyrardowskie Muzeum Lniarstwa. Dzięki uprzejmości pracowników mogliśmy wyjątkowo pojawić się w sobotę, mimo dość niesprzyjających warunków pogodowych.
Wizytę zaczęliśmy od krótkiego spaceru po halach fabrycznych:
 Z 'maluchem' w tle. Czerwony szybszy.
 
Dziewczyny zapoznają się z dużą 'pralką' - maszyną do prania i farbowania tkanin.

Len i jego właściwości.

Po tym spacerze przystąpiliśmy do 'dania głównego' - warsztatów. Pani Beata Sadoś przygotowała dla nas ciepłe i przytulne miejsce na warsztaty, na których wykonywaliśmy kwiaty z pakuł i tkanin lnianych. Była możliwość wykazania się zdolnościami manualnymi i wyobraźnią, bo ilość wzorów i kolorów tkanin do wyboru przyprawiała o zawrót głowy: 

Przygotowywanie łodygi.

Przygotowywanie łodygi.

Pani Beata Sadoś w trakcie instruktażu :)

Tosia i Amelka z Rybą w tle.

Łodygi owijaliśmy przędzą.

Gdzie jest ten początek?


Niektórzy cieszyli się ze zdjęć...

...a inni mniej :(

Fragment wystawy w recepcji muzeum.

Pati ze swoją 'miotełką'.

Efekty prac i uczestnicy warsztatu.

Omnomnomnom!

Na zakończenie spacer przed drukarnię.

Jednogłośnie stwierdzamy, że wracamy do Muzeum Lniarstwa jeszcze w tym sezonie, jak tylko będzie trochę cieplej na halach :)
Dziękujemy za serdeczne przyjęcie!
(A tutaj nasza wizyta 'oczami' muzeum: https://www.facebook.com/muzeumlniarstwazyrardow/)
R.

Mały Sabotaż

Na ostatniej zbiórce cofnęliśmy się w czasie o 76 lat. Przez dwie godziny poznawaliśmy sposoby walki z okupantem organizowanych przez Mały Sabotaż. 

Naszą przygodę rozpoczęliśmy od rozszyfrowania wiadomości. Na każdym punkcie znajdowała się krótka notka z danego wydarzenia, która pomogła nam lepiej zrozumieć wydarzenia z 1943 roku. 


Na drugim punkcie Amelka czytała o zrywaniu niemieckich flag i wieszaniu w ich miejsce polskich...


... natomiast Ania słowa przekształcała w rysunki.


Na kolejnym punkcie dowiedzieliśmy się o akcji, która została nazwana "kopernikowską aferą". Chodziło w niej  o zdjęcie niemieckiej płyty zakrywającej napis "Mikołajowi Kopernikowi - Rodacy" znajdującej się na pomniku Kopernika.  Naszym zadaniem było ułożenie z puzzli zdjęcie pomnika oraz jego odtworzenie.


Następnym miejscem, które odwiedziliśmy była harcówka. Jak się okazało ówcześni ludzie próbowali sami tworzyć broń, która pomogłaby im w walce z okupantem. My przez kilka chwil mogliśmy się poczuć jak chemicy tworząc mini bombę.


Przechodząc przez zrujnowane miasto często można było się natknąć na znak Polski Walczącej czy obraźliwe hasła. Takie działanie miało również pokazać, że Polska choć zniewolona potrafi walczyć. 

Podczas gry sprawdziliśmy również swoją celność. Naszym zadaniem było ustrzelenie balona, w którym znajdowała się ważna informacja. Wiatr nie ułatwił nam zadania, ale jakoś się udało.


Na ostatnim punkcie musieliśmy pomóc rannemu żołnierzowi. Choć rana postrzałowa wyglądała paskudnie, nasza dzielna sanitariuszka Zuzia szybko uporała się z zadaniem.


Wynik symulacji: uratowane życie! :)


Podczas tych dwóch godzin dowiedzieliśmy się o akcjach organizowanych przez Mały Sabotaż. Poznaliśmy Alka, Rudego i Zośkę. Uświadomiliśmy sobie, że jeżeli w coś bardzo wierzymy i podejmujemy działanie to nieistotny jest nasz wie. Wystarczy połączyć siły i wszystko jest możliwe.

niedziela, 10 marca 2019

Muzeum Lniarstwa

Najbliższa zbiórka (16.3.2019) odbędzie się nietypowo w Żyrardowie. Spotykamy się o godzinie 10:20 na Placu Jana Pawła II (tzw. plac koło dużego kościoła) koło fontanny. O godzinie 11:00 zaczynamy warsztaty w Muzeum Lniarstwa (ML).
Zbiórkę kończymy około godziny 13:30 na Placu Jana Pawła II.

Koszt wejścia do muzeum wynosi 8 złotych, płatne na miejscu.
Ubieramy się stosownie do pogody - w muzeum będzie niewiele cieplej niż na zewnątrz. Termosy z ciepłą herbatą mile widziane. Zajęcia odbywają się na starych halach fabrycznych Zakładów Lniarskich.

Proszę o zgłaszanie udziału do wtorku włącznie do Żabci.

Ryba

sobota, 2 marca 2019

Poznajemy inne kultury... W naszym kraju!

Na zbiórce w tym tygodniu, a nawet dzisiejszej, poznawaliśmy różne grupy etniczne znajdujące się w obrębie granic naszej ojczyzny. Byli nimi między innymi Górale Podhalańscy, Kaszubi, Łowiczanie i Kurpiowie.

Całość zaczęliśmy od krótkiego wstępu (poprzedzonego apelem), który miał nam uzmysłowić, co jest charakterystyczne dla naszego kraju. Wpisaliśmy nasze pomysły w narysowaną na tablicy Polskę, a znalazły się tam na przykład: Bieszczady, Kaszuby, Gniezno, Kraków, Warszawa, a także Kuklówka! Nasza mała ojczyzna.
Wkrótce potem podzieliliśmy się na trzy grupy według nazw zwierząt, wypisanych na kartkach i otrzymaliśmy nasze pierwsze zadanie! Z rozsypanki liter musieliśmy ułożyć nazwy grup etnicznych, którymi mieliśmy się zajmować w dalszej części zbiórki.

Na sam początek padło na Górali Podhalańskich. Po krótkim przedstawieniu, dowiedzieliśmy się, że zamieszkują oni południe Polski i noszą charakterystyczne buty zwane kierpcami! 
Posługiwali się oni również gwarą... Otrzymaliśmy więc słowniki, które miały nam pomóc w napisaniu krótkiej historyjki!

Przerwa na uśmiech!

Kminimy, kminimy...

...No i tu też kminimy. Z piecykiem w tle.

Wreszcie, po wielu trudach, udało nam się wymyślić trzy, nie takie krótkie, historyjki z zastosowaniem gwary podhalańskiej! Oto jedna z nich:

Strapił się baca, że prepominał o skijach. Gibkim krokiem poseł do chałupy, żeby ścignąć na polanę przed połedniem na posiady.
Żeźlił się, gdy gociniec zarosł grulami. Wziął cukę i poseł ciupagą ciupać grule.
Wziął fasiąg i gornecek i z lubą hipkać poseł na posiadach.
Zdjął kabotę, której felowało dwóch guzików i wyzdajał moskol.

I z tym wesołym akcentem, nauczyliśmy się starej-nowej piosenki pod tytułem... Bieszczady Rock'n'Roll!
W pełnych emocjach, jak Zuzia z Anią...

...lub nieco spokojniej, jak Oli z Amelką :)

Zaśpiewana Ola z Kubą

A przygrywała nam... Zagitarzona Paulina 

Co by to była za zbiórka, gdybyśmy siedzieli cały czas w harcówce, przy rozgrzewającym nas Piecu Bartku.
Zaraz po zapoznaniu się ze Ślązakami, a przynajmniej z ich strojami i miejscem, gdzie mieszkają, ubraliśmy się w kurtki i wyruszyliśmy na krótki spacer prosto na tyły harcówki, gdzie... Czekała nas krótka zabawa.
Gotowi...? Start!

Dobra rywalizacja nie jest zła!

Zespół jedynek
Kontra...
Zespół dwójek!


No i gdzie ta piłka?

Po tej jakże wyczerpującej zabawie, mieliśmy kolejną styczność z gwarą. Tym razem - śląską! Wśród rozłożonych na ziemi karteczek mieliśmy znaleźć odpowiadające sobie słowa po polsku i śląsku! 

W poszukiwaniu rozwiązania...


Oto kilka ze słówek:

Spodnie - Galoty
Wandruś - Wędrowiec
Placki ziemniaczane - Sikorki
Leniwy - Zgniły
Pali się - Hajcuje
Kłamać - Cyganić
Ja - Jo
Dziewczyna - Dziołcha
Szybko - Wartko
Ubrania - Łachy



Dzięki temu, znamy już podstawy gwary i, mamy nadzieję, lepiej zrozumiemy osoby gołdające w tym języku!
No i... Powróciliśmy po harcówki, a tam... Czekali na nas Łowiczanie i ich piękne kolorowe wzory! Dowiedzieliśmy się z jakich okolic pochodzą i jak wygląda ich strój, tak samo jak przy poprzednich grupach i zaczęliśmy nasze ostatnie zadanie, którym było... Wykonanie zakładek z łowickimi wzorami!
Kuba i jego zakładka

A tutaj Tymek i jego smerfet... Zakładka! ;)

Zbiórka zakończyła się jeszcze kilkoma innymi informacjami na temat obozu i następnych kilku zbiórek. 
A także... Tradycyjnie, na samo zakończenie, tuż przed rozejściem się i pożegnaniem, zawiązaliśmy krąg. 
Ta zbiórka była naprawdę wspaniała!

wtorek, 26 lutego 2019

Dzień Myśli Braterskiej

Ostatnimi czasy, a mianowicie w piątek 22 lutego, mieliśmy tą przyjemność udania się na Hufcowe Obchody Dnia Myśli Braterskiej, które odbyły się w szkole w Międzyborowie. Jak już się dowiedzieliśmy, dzień ten to rocznica urodzin samego Roberta Baden-Powella.

Cała ekipa zebrała się około 18:00, by kilkanaście minut później wziąć udział w apelu rozpoczynającym całą imprezę.

Nasza reprezentacja

W jej czasie, nasza kochana drużynowa otrzymała srebrny liść dębu za pełne trzy lata służby instruktorskiej! Wszyscy byliśmy z niej niesamowicie dumni!

Ale, żeby nie przedłużać za specjalnie samego początku, odśpiewaliśmy hymn i rozeszliśmy się, by następnie usiąść razem w kręgu wokół świeczowiska.

Całość trwała stosunkowo niedługo. Mieliśmy okazję dowiedzieć się co-nieco o B-P. Każda obecna drużyna przedstawiała pewien etap z życia założyciela skautingu. Począwszy od tego skąd pochodził, kim był i dlaczego interesował się światem, przez szkołę oficerską, wyjazd do Indii, obronę Mafeking i zakończywszy na założeniu niesamowitej organizacji.

I my nie byliśmy dłużni. Pokazaliśmy dzień z obozu na Brwonsea, tego najbardziej pierwszego obozu dla skautów, jaki został zorganizowany. Nasze przedstawienie wzbudziło niesamowite zainteresowanie, zresztą jak każde poprzednie! Jesteśmy z niego naprawdę dumni!

Na koniec zawiązaliśmy krąg i wysłuchaliśmy kilku słów naszego Komendanta związanych z przyjaźnią i tym, że zawsze powinniśmy być dla siebie przyjaciółmi.

Chwila luzu po kominku... Z komendantem!

No i... Cóż tu dużo mówić, rozeszliśmy się do domów po tym jakże niesamowitym kominku!