poniedziałek, 9 marca 2015

Zgubiłem się w mieście...

Zagubiłem się w mieście
Kawał drogi od domu
Chciałem przejść niezauważony,
Przemknąć po kryjomu
Że nie wiem gdzie jestem, gdy pojąłem wreszcie
Efekt jest taki, że zgubiłem się w mieście 


Tak śpiewał swego czasu Kazik Staszewski. I tak zaśpiewać powinienem ja, po błądzeniu na Powązkach. Mój błąd, źle spasowane mapy, brak wizji lokalnej. Cóż.... następnym razem pojedziemy wcześniej, żeby mieć więcej czasu. I postaram się sprawdzić trasę :)

Za to wycieczka po Muzeum Powstania Warszawskiego była pełna wrażeń. Sami przyznacie, że wejście do namiotu dotyczącego Rzezi na Woli czy projekcja Miasta ruin (o filmie) zapadły w pamięć. Dobrze, że udało się zorganizować wyjazd, ale żałuję, że nie pojechało nas więcej. Tylko czy wtedy by starczyło bilonu na bilety na tramwaj... :)

Paweł udostępnił zdjęcia z wyjazdu TUTAJ. Bilety - wejściówki (w tym te, co nie działały!), na pamiątkę rozdam w sobotę na zbiórce. Widzimy się o 10:00 w harcówce.

Wyjazd dofinansowaliśmy ze środków z 1% dla ZHP.
Ryba

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz