poniedziałek, 8 grudnia 2014

end de łiner is...

Dziesiątka!

Ostatnimi czasy na And-Miku nie ma na nas mocnych. Kolejny raz łupem padło pierwsze miejsce i kolejne narzędzie do gotowania w terenie (a że gotować lubimy to wiadomo).

Lekko nie było, ale daliśmy radę. Mocnym, i licznym jak dawno składem. Dzięki, że byliście, za czas, zabawę i włożony trud.

Dziękujemy także organizatorom - 20 ŚDS z Jaktorowa - za kolejną edycję zacnej imprezy rajdowej.

Tradycyjnie pakiet kompromitujących słitaśnych fociszów:


Postaci przewodnie imprezy to tradycyjnie Jędral i Mikołaj. W tym roku dodatkowo niejaki Rusek. W dodatku z aparatem.

 
Lili, Siostra i Żabcia wczuły się w kolejną zabawę na piątkowym kominku.

Nasz skład w strojach do tematyki. Od lewej: Paulina, Agata, Zuza, Klaudia, Oliwka, Pati (na co ona patrzy?), Ania, Kuba, Przemo (u góry) i Piotruś (na dole), Szymek, Lili, Żabcia, Michaś i Siostra. Rybski focił, więc jego przebrania za brodatą dynię nie ujrzycie.
 


 Sobota - malowanie machiny oblężniczej.
 

 Na trasie Pati i Paulina sprawdzały m.in. jak jeździ się po błocie na kole ratunkowym.
 
Tańce na zajęciach wieczornych.
 
XXI Rajd Andrzejkowo - Mikołajkowy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz