środa, 2 grudnia 2020

Wróżby, wróżby

WRÓŻBY, WRÓŻBY, WRÓŻBY… Ostatnia sobotnia zbiórka 28.11.2020 upłynęła pod takim hasłem bowiem wielkimi krokami zbliżał się wieczór wróżb odprawianych w nocy z 29 na 30 listopada, w wigilię świętego Andrzeja - popularne Andrzejki. Niegdyś święto to miało charakter głównie matrymonialny i przeznaczone było dla niezamężnych kobiet, ale my je trochę unowocześniliśmy. Bawiły się u nas razem kobietki niezamężne jak i zamężne oraz mężczyźni. 

Zbiórkę przygotowali Lila i Jerzy. Na początku musieliśmy sobie pomierzyć długość stopy w centymetrach i każdy uczestnik dostał swój numerek, który towarzyszył mu przez całą zbiórkę. Rozmiar stopy potrzebny był do wykonania wróżby z butami przechodzącymi przez próg – niegdyś panny ustawiały swoje buty jeden za drugim i ta, której but pierwszy przekroczył próg miała pierwsza wyjść za mąż. U nas była to druhna Asia – już się wprosiliśmy na przyjęcie weselne :-) Następnie druhna Lila przeprowadziła zabawę – jaki zawód będziesz miał w przyszłości? Nasi harcerze będą kucharzami, fryzjerami, upychaczami ludzi w metrze, behawiorystami psimi lub kocimi, druh Jakut ma zmienić zawód na klauna a nasza drużynowa Żabcia ma zostać w przyszłości pilotem. Nie mogło zabraknąć oczywiście wróżby – jak na imię będzie miał twój mąż / żona? Przeprowadzenie tej zabawy było misternie i zawile wymyślone przez naszego głównego wróżbitę. Imiona wybranków często nie pochodziły ze słownika imion polskich – Lothar, Umma, Vincent, Nathan – wniosek z tego należy wyciągnąć jeden – w przyszłości nasi harcerze raczej nie będą mieszkać w Kuklówce. Ale były też swojsko brzmiące imiona jak Leszek, Czesław czy też Wiesław:-) Poczekamy – zobaczymy, czy coś się z tego sprawdzi? Na zakończenie zamiast „ciasteczkowej wróżby” była „balonowa wróżba”, ponieważ druhna Lila stwierdziła, że wprawdzie lubi ciasteczka ale takiej ilości nie podoła. Więc pękały balony na ekranie… A z balonów wypadały przepowiednie… Tymek to chyba miał zostać grafikiem – portrecistą, bo przypadło mu namalowanie druhny drużynowej i możecie tylko podziwiać. Brawo! Nie mogło zabraknąć lanego wosku przez ucho od klucza. I tu też nastąpiła modyfikacja. Laliśmy magi na wilgotną miskę lub talerz – sami zobaczcie co z tego wyszło???

Następna zbiórka odbędzie się w sobotę 5.12. Spotykamy się o godzinie 12:30 online. Pamiętajcie, że będzie ona dotyczyć prezentacji naszych ulubionych książek.
 
Jak zapewne wiecie, czy też się spodziewacie, na zbiórce 12.12 będziemy robić pierniki – urządzimy sobie PIECZENIE NA EKRANIE. Przygotujcie poniższe składniki i przyrządy kuchenne.
Przepis na PIERNICZKI:
Składniki:
90g miodu
110g cukru
80g masła
1 jajko
340g maki pszennej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżki przyprawy korzennej do pierników
1 łyżeczka kakao
 
Przyrządy kuchenne:
foremki do pierników
wałek do ciasta
stolnica lub mata
rondelek
łyżka
waga kuchenna
brytfanka
papier do ciasta
działający piekarnik

czwartek, 12 listopada 2020

MORS

 Na ostatniej zbiórce przypominaliśmy sobie Alfabet Morsa. Ale zanim przeszliśmy do przypominania został odczytany rozkaz, w którym Amela otworzyła próbę, a dh Lila została przyboczną naszej drużyny. Gratujemy jeszcze raz! Po wspaniałym rozpoczęciu zbiórki przeszliśmy do głównego tematu. Na początku porozmawialiśmy o poszczególnych literach alfabetu, hasłach pomocniczych oraz jak na podstawie tych haseł stworzyć kod litery. Następnie obejrzeliśmy graficzną formę - czyli drzewko Morsa. Gdy już poznaliśmy obie metody każdy z nas wylosował osobę, której musiał zaszyfrować słowo. A następnie dana osoba musiała je rozszyfrować. Zadanie wykonali wszyscy perfekcyjne! Na rozluźnienie podzieliliśmy się na zastępy i zagraliśmy w kalambury. Zastępy były kreatywne. Wszystkie hasła zostały odgadnięte. A czy Wy zgadniecie co przedstawiają poniższe rysunki? Znajdziecie je po linkiem: https://www.facebook.com/677751865653544/photos/a.835198429908886/3376971962398174/ Na zbiórce mieliśmy posłuchać jeszcze dźwiękowego nadawania Morsem, ale niestety czas się bardzo skurczył. Na koniec została przeprowadzona ankieta, która miała na celu wyrażenia naszej opinii o aktualnych zbiórkach i opisaniu nad czym byśmy chcieli pracować.

Przypominam o zadaniu międzyzbiórkowym. Mam nadzieję, że jest już ono prawie skończone. Nasza zbiórka już w najbliższą sobotę (14.11). Spotykamy się o godz. 12:30 na naszej platformie. Do zobaczenia ;)

piątek, 6 listopada 2020

--/ ---/ .-./ ... //

Kto nie może się doczekać najbliższej zbiórki? Po naszej krótkiej przerwie, pewnie wszyscy skreślają dni w kalendarzu. Dobra wiadomość jest taka, że już tylko godziny dzielą nas od spotkania. 

Zbiórka odbędzie się w sobotę 7.11.2020. Od najbliższej zbiórki do odwołania nasze spotkania będą zaczynały się o godz. 12:30. Zmiana godzin jest wynikiem przeprowadzonego zapytania, wśród uczestników i rodziców. Spotykamy się na naszym serwerze. 

A co będziemy robić? Tytuł jest małą podpowiedzią. Do zobaczenia! 

piątek, 23 października 2020

Ważna informacja!!!

Mamy złą i dobrą wiadomość do przekazania.
W związku z aktualną sytuacją epidemiologiczną oraz wprowadzeniem nowych obostrzeń jesteśmy zmuszeni zawiesić do odwołania tradycyjne zbiórki drużyny.

Dobra wiadomość jest taka, że zawieszenie tradycyjnych zbiórek nie oznacza zawieszenia działalności drużyny. Od jutra (24.10) wznawiamy nasze zbiórki online. Spotykamy się o godz. 10:00 na naszym serwerze na Discordzie. Aplikację zainstalujcie na urządzeniu, które ma dostęp do kamerki. Do zobaczenia ;)

piątek, 9 października 2020

Gotujemy!

 

Na samo wspomnienie ostatniej zbiórki ślinka cieknie. Każda grupa wykazała się zdolnościami kulinarnymi. Było smacznie i kolorowo w menażce. Ale zanim dania się w niej pojawiły należało wykonać kilka czynności. Ekipy zaczęły od przygotowania miejsca pod kuchnię polową. Prace rozpoczął Tymek. Jednak dziewczęta nie chciały być gorsze i również chwyciły za szpadel. 4 grupy i 4 różne rozwiązania na kuchnię polową. Wytypowane osoby zaczęły znosić paliwo, czyli gałęzie grube i cienkie. Brzoza okupowana była ze względu na korę, która idealnie się nadaje do rozpalenia ogniska. (Stanowiła również idealne tło do niepublikowanych tutaj zdjęć.) Przygotowany dół + ułożony stosik ogniskowy = rozpalanie. Nie szło to w pierwszej chwili najlepiej, ale druh Jurek pomógł nam w mig i można było zacząć pichcić potrawy. Każda ekipa przygotowała swoje danie. Tematem przewodnim był ziemniak. Pierwsza ekipa przygotowała ziemniaki w panierce z przypraw, głównie papryki ostrej. Aby złagodzić posmak, po zjedzeniu pierwszego dania można było skosztować sosu malinowo - czekoladowego. Druga grupa ugotowała niedzielny obiad: smażone talarki ziemiankowe, kurczak, sałatka warzywna i do tego sos czosnkowy. Mniam. Trzecia ekipa przygotowała potrawkę z kurczaka z ogórkiem. Natomiast ostatnia ostatnia grupa upichciła ziemniaki z kiełbaską. Wszystkie dania smakowały obłędnie. Szkoda, że tak szybko zniknęły z garnków. Jednak to nie był koniec słodkości, ponieważ Marcelinka z okazji swoich urodzin obdarowała nas pysznymi batonikami. My oczywiście nie fałszując zaśpiewaliśmy "Sto lat". Wspólne gotowanie czasami jest nieobliczalne. A to może sosik zaatakować w oko, albo garnek się mocno przypali. Ale najważniejsze jest to, że świetnie bawiliśmy się podczas wspólnego kucharzenia. I myślę, że już niektórzy odliczają dni do kolejnej zbiórki kulinarnej.
W najbliższą sobotę kolejna zbiórka naszej drużyny. Spotykamy się o godz. 10:00 przy naszej harcówce. Zbiórka potrwa standardowo do 12:00. Ubierzcie się ciepło, ponieważ zbiórka przewidziana jest na zewnątrz. Przypomnijcie sobie również znaki patrolowe, ponieważ one odegrają dużą rolę na naszym sobotnim spotkaniu. W związku z najnowszymi wytycznymi na zbiórkę należy wziąć maseczkę.
Na zbiórkę przynosimy oświadczenie. To oświadczenie wypełnia się jednorazowo i jest ważne do odwołania.
 

piątek, 2 października 2020

XX Rajd Szlakami Walk Grupy Kampinos AK

W ostatnią sobotę braliśmy udział w XX Rajdzie Szlakami Walk Grupy Kampinos AK. Fabuła rajdu opierała się na wydarzeniach z września 1944, czyli Bitwy pod Jaktorowem. Już na pierwszym punkcie zostaliśmy przepytani z historii. Skromnym zdaniem poszło nam bardzo dobrze. Na kolejnym punkcie musieliśmy zmierzyć się z wodą. Wytypowaliśmy dwie osoby, które musiały ubrać się w specjalny strój i zdobyć wiadomość, która dryfowała na środku stawu. Po mokrych przeżyciach udało nam się zdobyć treść zadania. Już sama jego realizacja poszła nam bardzo szybko. Na następnych punktach rozstawialiśmy namiot, rozszyfrowaliśmy wiadomość, która była zaszyfrowana Morsem. Ale żeby nie było za prosto, została ona nadana za pomocą sygnału dźwiękowego. Chociaż nie udało się zapisać w 100% wiadomości, to hasło odgadliśmy :D (z małą podpowiedzią, ale odgadliśmy :P) Musieliśmy również zmierzyć się z busolami. Po zajęciach, które odbywały się na półkolonii to zadanie było dla nas przyjemnością. Podczas przerw graliśmy w mafię oraz odbywały się sesje zdjęciowe na tle pociągów. (Agencje modelingowe niedługo odezwą się do zainteresowanych). Na ostatni punkt dotarliśmy gdy zaczynało już zmierzchać. Na miejscu niektórzy z nas mogli posilić się ciepłą zupą. Po posiłku musieliśmy przebrać się w mundury. Został również podstawiony transport, który miał nas zawieźć do miejsca docelowego. Jechaliśmy samochodem wojskowym bez drzwi i bardzo miło wspominamy tę podróż. Ten dzień kończyliśmy w strugach deszczu apelem na cmentarzu w Budach Zosinych. 
 
 
A już za dwa dni następna zbiórka, na którą niektórzy czekają z utęsknieniem. Kucharzenie to jest to, co lubimy robić. Każdy zastęp będzie miał za zadanie przygotować potrawę z ziemniakiem w roli głównej. Każdy przynosi menażkę (lub inny pojemnik jeśli nie posiadacie menażki), sztućce oraz noże do krojenia. Dostępne będą deski do krojenia, garnki i kociołki. Jeżeli potrzebujecie tarki lub innego specjalistycznego sprzętu musicie zapewnić go sobie sami. Zbiórka wyjątkowo potrwa do godz. 12:30. Jest przewidziana ona w całości na dworze, dlatego ubierzcie się stosownie do pogody